2016-01-14(Aktualności)

Antyfeminiści mówią, jak masz robić kampanię przeciw przemocy wobec kobiet

Kilka dni temu na stronie głównej satyrycznego portalu Joe Monster ukazał się tekst, którego autor zmobilizował wszystkie swoje zasoby intelektualne w celu ośmieszenia Kampanii Stowarzyszenia Kobiet Konsola Przeciw Przemocy Seksualnej. Więcej o niej tutaj: http://on.fb.me/1PZyYlI 

Tekst na stronie Joe Monster napisany został w formie komentarzy do zdjęć z naszej Kampanii, przy czym ze zdjęć wycięte zostały twarze osób tak, aby nie widać było, że w akcji brali udział również mężczyźni. (“Feministki mówią, kiedy możesz uprawiać seks.”) Artykuł opatrzony był tylko jednym zdjęciem z twarzą, w dodatku moją, którą usunięto dopiero po mojej interwencji u adminów portalu. W artykule linkowanym na facebooku nadal wyskakuje moje zdjęcie z komentarzem “Seks według feministek. Masakra. Oby na taką nie trafić”, z czego w sumie się cieszę, bo bardzo bym nie chciała, aby ‘trafiały na mnie’ osoby pokroju autora tekstu.

Rzeczony autor to - wbrew temu, na co mógłby wskazywać styl jego wypowiedzi - nie uczeń gimnazjum, lecz 27-letni mężczyzna, który bardzo, ale to bardzo pragnie być postrzegany jako macho z ogromnym doświadczeniem seksualnym oraz wytrawny znawca kobiet, ich motywacji i pragnień. Chciałby być jak Charles Bukowski albo przynajmniej jak Kuba Wojewódzki, lecz wiedzę na temat kobiet, związków i seksu czerpie głównie z internetowej pornografii, Bravo Girl oraz 4fun.tv. Natomiast w życiu spotyka wyłącznie kobiety wyedukowane przez Cosmo, mówiące NIE kiedy myślą TAK oraz pragnące, aby je zdobywać propozycją seksu oralnego o poranku. Zresztą, być może cały ten artykuł jest zwykłym trollingiem, a twórcy przyświecała idea p.t.“wezmę napiszę coś kontrowersyjnego ze słowem ‘seks’ w tytule, wywołam shitstorm, wreszcie zaistnieję w internetach, na portalu takim popularnym!”.

Ale to nie desperacka potrzeba zaistnienia autora ani ubóstwo jego światopoglądu są w tym wszystkim niepokojące, ponieważ internet zalany jest wypowiedziami pełnymi nienawiści i szyderstwa na bardzo niskim poziomie. Uderza to, że autor bezmyślnie naśmiewa się z przemocy seksualnej, wielokrotnie używa słowa gwałt w kontekście zabawy i wyraża skrajny brak szacunku dla kobiet (sam siebie z dumą nazywa mizoginem). W odpowiedzi na krytyczne komentarze pod tekstem tłumaczy, że to tylko żartobliwa prowokacja oraz że należy rozróżnić ‘normalny, encyklopedyczny’ (?) feminizm, który jest spoko, od potwornego feminazizmu, przez który ludzkość wyginie. Pisze, że nie chodzi mu o krytykę idei Kampanii tylko jej ‘absurdalnej’ formy. Wyraża także obawę (ukryte pragnienie?), że teraz to już na pewno napadnie na niego ‘horda feministek’ (my feministki zazwyczaj atakujemy w zorganizowanych hordach) oraz liczy na to, że feministki wraz z feminazistkami spuszczą mu “tęgie lanie”. Jego fantazje a propos feministycznego klapsa raczej pozostaną niespełnione, ale za to wiele osób komentujących, zarówno kobiety jak i mężczyzni, nie pozostawili na autorze suchej nitki. Poniżej cytaty z komentarzy pod tekstem na stronie oraz na facebookowym fanpage’u Joe Monster.

Nie rozumiem z czego taka "beka" i ironiczny ton całego artykułu. Naprawdę ludzi nie rozumiejących prostego "Nie" i zasad normalnego współżycia (dosłownie i w przenośni) jest multum. Jeśli ta akcja wpłynie chociaż na 1 takiego osobnika, to jestem w pełni za.

Są rzeczy, których się po prostu nie żartuje. Co będzie dalej? Wyśmiewanie kampanii przeciw pedofilom? Zabawne komentarze o wyglądzie kobiet oblanych kwasem? O wygłodzonych dzieciach w Afryce?

Okropny "artykuł". Durne komentarze autora, po prostu brak słów. Porównanie "lodzika z rana" do gwałtu - szczyt bezczelności. Wstyd za umieszczenie czegoś takiego na tej stronie.


Nie rozumiem jak z kampanii na temat gwałtu można próbować zrobić artykuł satyryczny. To obrzydliwe.
Zrozum, że jeśli taka akcja uświadomi choć jedną kobietę czy jednego mężczyznę, że tkwi w chorej relacji, to jest to słuszny cel.

Autorze, czy naprawdę myślisz, że absurdalne wyśmianie słusznych haseł przyniesie Ci jakąś korzyść, poklask? Nie, bo sprowadzasz słuszne hasła do poziomu absurdu.

Jeśli miało to być przerysowanie w celu prowokacji, to autor ma pióro nadające się tylko do dłubania w zębach.


Slogany są krótkie, oczywiste i trafne, a dopiski autora infantylne i żałosne. Żeby jeszcze stanowiły próbę racjonalnej polemiki czy logicznej kontrargumentacji - gdzie tam. To jedynie zbiór kompletnie nieśmiesznych "dowcipasków" na gimnazjalnym poziomie, gdzie autor zdaje się z dumą pokrzykiwać: "patrzcie wszyscy na mnie i podziwiajcie jaki jestem fajny i cool".

To zabawne jak bardzo prawicowcy krzyczą, żeby nie przyjmować emigrantów, bo będą zagrażać naszym kobietom, ale jeśli jest prowadzona jakakolwiek kampania przeciwko przemocy seksualnej, to mieszają ją z błotem.


Jest to 100%-owe wyśmianie kwestii, która - jeśli zerkniesz gdzieś poza kwejk czy inny wykop - stanowi poważny problem, i to nie tylko dla kobiet.

Podobnych komentarzy pojawiło dużo więcej, ale nie ma sensu dłużej kopać leżącego autora. Oczywiście, było również wiele wpisów pełnych srogiego hejtu wobec Kampanii, jednak większość z nich można streścić w zdaniu: “niech brzydkie, owłosione feministki się odczepią od naszego życia seksualnego i idą edukować dzikich imigrantów” - tylko, że w innych, dużo mniej eleganckich słowach.

Tymczasem z badań Fundacji na rzecz Równości i Emancypacji STER wynika, że aż 87% z 451 przebadanych w trzech województwach w Polsce kobiet doświadczyło jakiejś formy molestowania seksualnego. Jedna na 5 kobiet została zgwałcona, większość z nich przez bliską sobie osobę: partnera (22%) lub byłego partnera (63%), w swoim własnym domu (55%). Aż 20% badanych zostało zgwałconych więcej niż 10 razy.
Poniżej link do rozmowy z Agnieszką Grzybek i Magdaleną Grabowską z Fundacji STER na temat rzeczywistej skali przemocy seksualnej w Polsce. Polecam go każdej osobie, która uznała tekst o lodzikach i gwałcikach za zabawny.

http://mediumpubliczne.pl/2015/12/rzeczywista-skala-przemocy-seksualnej-w-polsce-szokujace-dane/

Z drugiej strony sam fakt, że tekst się pojawił, jest kolejnym potwierdzeniem - i zauważyły to również osoby komentujące - że takie akcje jak nasza są bardzo potrzebne. Paradoksalnie, hejterski artykuł obnażył młodych polskich seksistów (oraz antyfeministki, ponieważ pojedyncze kobiety wypowiadały się z nienawiścią w stosunku do feministek) a także potwierdził istnienie kultury gwałtu, która jest tak wszechobecna, że w ogóle jej nie zauważamy. W komentarzach pod tekstem wiele razy pojawił się pełen oburzenia protest : “One nam nie będą mówiły, jak mamy uprawiać seks!” Bo przecież nasze kody kulturowe wyraznie wskazują na to, kto powinien inicjować oraz kontrolować wszelkie aktywności seksualne, kogo nazywamy ‘puszczalską’ a kogo ‘cnotką niewydymką’ , kto używa dekoltu jako prowokacji, a kto czasem nie wytrzymuje, bo po prostu musi, no musi, taką ma fizjologię i już.

O kulturze gwałtu można przeczytać tutaj: http://codziennikfeministyczny.pl/czym-jest-kultura-gwaltu/
Kampania Przeciw Przemocy Seksualnej, wprawdzie z poślizgiem, ale ostatecznie trafiła do grupy docelowej, głównie dzięki autorowi tekstu, który poczuł się osobiście zaatakowany naszymi postulatami wyrażania szacunku w związku i zgody na seks. Na zakończenie link do artykułu Grupy Edukatorów Seksualnych Ponton o destrukcyjnej sile internetowego hejtu i dotkliwym braku rzetelnej edukacji seksualnej, polecam szczególnie autorowi tekstu o naszej akcji oraz niektórym jego komentatorom/rkom:
http://ponton.natemat.pl/167695,chcesz-zniszczyc-reputacje-dziewczyny-siegnij-po-jej-seksualnosc

Kampania Stowarzyszenia Kobiet Konsola Przeciw Przemocy Seksualnej była częścią Akcji 16 Dni Przeciw Przemocy ze Względu na Płeć, która co roku organizowana jest na całym świecie w dniach pomiędzy 25.11 (Międzynarodowy Dzień Przeciw Przemocy Wobec Kobiet) a 10.12 (Międzynarodowy Dzień Praw Człowieka) po to, aby podkreślić fakt, że przemoc wobec kobiet to łamanie praw człowieka. Więcej o Akcji 16 Dni tutaj: https://www.facebook.com/events/320077308162988/

Autorka: Barbara Sinica




konsola