2016-01-16(Aktualności)

W sobotę (16.01) odbędzie w Poznaniu, w akcie “solidarności z ofiarami ataków” m.in. w Kolonii i Helsinkach, demonstracja “w obronie europejskich kobiet”. W roli obrońców Partia KORWiN, a zatem zwolennicy autora słów: “Gdyby pan się znał na kobietach, to pan by wiedział, że zawsze się troszeczkę gwałci. (…) One zawsze trochę udają, że się stawiają. Trzeba wiedzieć, kiedy można, a kiedy nie można…kobiety zawsze udają, że stawiają jakiś opór".
Jak widać europejskie kobiety mogą “odetchnąć z ulgą i czuć się bezpieczne”, Janusz Korwin-Mikke i koledzy stoją na warcie.

Jednakże narracja o bohaterstwie jest tutaj nie na miejscu, tak jak niewłaściwe jest używanie argumentów o rzekomej ochronie kobiet, kiedy tak naprawdę chodzi o propagowanie ksenofobii i własnych rasistowskich uprzedzeń przez partię Korwina.

Przemoc wobec kobiet nie pojawiła się w europejskich miastach w ostatnią noc sylwestrową, ani nie objawi się w Polsce wraz z przyjęciem uchodźców, jak próbują nam wmówić “wielcy męscy narratorzy”. Co roku według szacunkowych danych w Polsce 30 tysięcy kobiet zostaje zgwałcownych, a 700 tysięcy do miliona doświadcza przemocy fizycznej i seksualnej. Jakkolwiek wygodne by było zrzucanie odpowiedzialności na innych, przemoc wobec Polek stosują głównie Polacy, co więcej, obecni lub byli partnerzy ofiar. Policyjne statystyki wyraźnie wskazują jakiej płci są osoby stosujące przemoc (95% to męźczyźni) a jakiej osoby doznające przemocy (91% to kobiety). Przemoc wobec kobiet nie zależy więc od narodowości czy pochodzenia etnicznego, jest uniwersalnym problemem patriarchalnych społeczeństw, w których mężczyźni traktują kobiety jako sobie podległe, jako swoją własność. Polska jak widać nie odbiega w tej kwestii od reszty europejskich krajów, zaryzykujmy nawet stwierdzenie: wszystkich krajów świata.

Dramatyczne wydarzenia w noc sylwestrową i przejęcie ich znaczenia w celu wzmocnienia antyuchodźczej narracji dowodzą głęboko zakorzenionej normalizacji przemocy wobec kobiet w świadomości społecznej. Przede wszystkim zdarzenia te to atatki mężczyzn na kobiety, a zatem jakakolwiek forma solidaryzacji z ofiarami powinna mieć znamiona protestu wobec przemocy mężczyzn wobec kobiet w ogóle. Z tego powodu demonstrację partii Korwina, tak jak organizacji antyislamskich w Niemczech, uważamy za cyniczne wykorzystanie sytuacji kobiet dla poparcia własnych interesów i operowania lękiem, by powiększyć grupę zwolenników i zwolenniczek w swej antyuchodźczej kampanii. Jeśli jest inaczej, dlaczego Partia Korwin nie protestuje przeciw gwałtom i przemocy domowej jaka ma miejsce w Polsce każdego dnia?
Prawdopodobnie dlatego, że ta sama partia słynie z pogardy dla kobiet wyrażanej przez Janusza Korwin-Mikkego, który na swym oficjalnym blogu daje upust swym szowinistycznym poglądom w artykułach pt. “Czym jest kobieta?”. Już samym tym sformułowaniem pytania wskazując na swe przedmiotowe traktowanie kobiet. Wystarczy także przyjrzeć się komentarzom pod wydarzeniem zapraszajacym na demonstrację, by przekonać się, iż są one wyrazem tej samej mentalności jaką kierowali się sprawcy przemocy wobec kobiet w noc sylwestrową. Dlatego też manifestację rzekomo “w obronie kobiet europejskich” postrzegamy jako pełną hipokryzji i ukrywania bynajmniej nie szlachetnych pobudek.

Wyrażamy sprzeciw wobec wykorzystywania argumentu o przemocy wobec kobiet jako straszaka w dyskusji o losach uchodźców i uchodźczyń w Polsce, a także Europie. Nie zgadzamy się także na przeformułowywanie znaczenia wydarzeń w noc sylwestrową w kilku miastach europejskich dla wzbudzania lęku wobec przyjmowania przez Polskę i Europę ludzi uciekających przez konfliktem zbrojnym na terenie Syrii.
Jednocześnie chcemy wyrazić zaniepokojenie o losy kobiet-uchodźczyń i mężczyzn-uchodźców, którzy znajdą się w naszym kraju w najbliższych miesiącach. Uważamy, że należy rozpocząć dyskusję na temat przeciwdziałania mowie nienawiści jaką operują niektórzy Polacy i Polki w swych antyuchodźczych wystąpieniach. Obawiamy się bowiem, że wzrastająca fala nienawiści i pogłębiających się uprzedzeń może zaowocować przyzwoleniem na stosowanie przemocy wobec uchodźczyń i uchodźców. Domagamy się ochrony wszystkich kobiet przed przemocą jaka spotkała kilkaset Europejek w noc sylwestrową, a także jaka spotyka każdego dnia miliony kobiet nie tylko w Europie, ale na całym świecie. Oznacza to, że domagamy się także podjęcia przez Polskę działań w celu ochrony uchodźczyń przed przemocą (m.in. molestowaniem w przestrzeni publicznej i przemocą seksualną) jaka może je spotkać na polskich ulicach, a także przeciwdziałania przemocy motywowanej nienawiścią wobec uchodźców, którzy zdecydują się przyjechać do naszego kraju. Ochrona i wparcie należy się każdej osobie doznającej przemocy, bez względu na pochodzenie.

Potępiamy przemoc wobec kobiet bez względu na to, kto jej dokonuje i sprzeciwiamy się wykorzystywaniu tragedii kobiet dla ugrania politycznych celów. Demonstracja Partii Korwin jest jedynie przykładem pogardliwego traktowania przemocy wobec kobiet.





konsola